Projekt scrambler: Romet Ogar Cafe

Moja pierwsza, poważna customowa przeróbka motocykla. Pacjent to Ogar Cafe, jeden z mniej udanych, moim zdaniem, motocykli w gamie Rometa, ale nie da się odmówić mu iż jest to genialna baza do przeróbek.

Prosty do bólu, bardzo łatwo kilkoma cięciami uzyskać skrajnie różne projekty, od cafe racera, poprzez bobbera na scramblerze kończąc. Ja skupiłem się oczywiście na tym ostatnim stylu. Maszyna miała nie tylko wyglądać, ale również jeździć, jak na maszynę lekko offroadową przystało.

Nieco podniesione zawieszenie, uniesione błotniki, dual sportowe opony. Wysoka kierownica by poprawić pozycję stojącą kierowcy. O efekty dźwiękowe dba lekko przerobiony wydech. Nieco głośniejszy od oryginału, i końcówka zadarta ku górze, dla bardziej agresywnego wyglądu.

Z technicznego punktu widzenia, też się trochę zmieniło. Po pierwsze cylinder z głowicą 150ccm. Te kilka koni więcej wymagało zwiększenia dawki paliwa, więc w gaźniku pojawiła się troszkę większa dysza. Ostania sprawa, którą warto zrobić nawet w seryjnym motocyklu, oczywiście większa zębatka zdawcza. W tym konkretnym przypadku z seryjnych 15 ząbków, wrzuciłem 17. Przy tak niskiej masie, silnik 150ccm spokojnie sobie z tym poradzi. Motocykl nadal lubi stawać na gumę, a przy prędkościach przelotowych generuje mniej wibracji.

Lakier, to chyba był najtrudniejszy wybór, padło finalnie na kolor niebieski z palety barw dedykowanych do BMW, kanapa do kompletu obszyta w dwóch kolorach, czarny z brązowym pikowanym wypełnieniem. Fajna sprawa: elementy wymagające malowania, całe trzy ( zbiornik i dwie osłony boczne ), co robi się istotne przy rozliczeniu z lakiernikiem 😉

Po zakończonych pracach, przyszedł czas na test w terenie, przy okazji z szybką sesją. I tu ponownie dzięki dla Klaudii, za to że ponownie chciała mi towarzyszyć i dzielnie pozować, mimo ciut niesprzyjającej aury 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *