Kilka słów o Benelli Leoncino 500 2018r. 3


Maszyna na którą trochę się naczekałem, tak naprawdę pierwszą jazdę miałem zaplanowaną już w październiku 2017r… Niestety pojawiły się pewne przeciwności losu, które uniemożliwiły przetestowanie Leoncino, ale  co się odwlecze, to nie uciecze. Pierwsze promienie słońca tej wiosny zrobione na takiej maszynie, niezgorsza wizja rozpoczynania sezonu 2018 🙂

Leoncino trafiło w moje ręce z przebiegiem raptem 10km. Co za tym idzie musiałem być dla niego delikatniejszy niż zwykle, ale lubię to. Docieranie maszyny o takiej pojemności nie jest niczym strasznym. Kręcenie do ok 6tyś obr/min, z odkręcaniem manetki na 2/3 skoku zapewnia wystarczające osiągi na mieście, w trasie pozwala na osiągnięcie ok 130km/h, czyli prędkości przy której opory wiatru nie są dokuczliwe, i jest po prostu komfortowo. Najlepsze w tym wszystkim to obserwacja jak maszyna, i każdy z jej komponentów dociera się ze sobą. Silnik nabiera mocy, hamulce coraz lepiej łapią, wydech wypala się nabierając właściwego brzmienia…

Tydzień jazdy, łącznie 400km nakręcone, to mało by idealnie poznać maszynę, ale wystarczająco by odpowiedzieć na pytanie, czy na pewno chce to. Zadanie dodatkowo ułatwione, gdyż na tym samym silniku modelem TRK zrobiłem dużo więcej kilometrów, i w tamtym modelu jestem wręcz zakochany. Leoncino miał więc łatwiejsze zadanie, już na zdjęciach wyglądał dobrze, wyposażony w serce które w pełni mi odpowiada, pozostaje kwestia prowadzenia i wygody jazdy. W żadnym zagadnieniem mnie nie zawiódł, no może pozycja za kierownicą, przy moim wzroście idealnie nie jest, ale spokojnie zrobię te 100-150km bez zmęczenia, więc źle nie jest. Prowadzenie, mimo śliskich, pokrytych jeszcze solą dróg, bardzo ok, zawias pewnie dociska opony do nawierzchni, i co ważne pozwala na szybkie „wjeźdżenie” się w maszynę. Na koniec silnik, niby to samo a jednak potrafił mnie zaskoczyć. Może to złudzenie, może tylko kwestia wagi, ale Leoncino chętniej, niż turystyczny brat, wkręca się na obroty. Na papieże moc 47,5KM przy 8tyś. obr/min i 45Nm przy 5tyś. obr/min, dokładnie to samo co TRK, ale waga to 30kg różnicy. Jeśli nic nie zostało zmienione w mapie wtrysku, to sama różnica wagi jest bardzo odczuwalna i maszyna wyraźnie lepiej przyśpiesza.

Na koniec wpisu dodam że cena 21990 moim zdaniem jest bardzo adekwatna do tego co dostajemy, zresztą zobaczcie sami na filmiku poniżej:

P.S. zauważyliście możliwość zapisania się do subskrypcji ?? Kolumna po prawej stronie…. zapisz się by dostawać na bieżąco informacje o nowych wpisach !

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 komentarzy do “Kilka słów o Benelli Leoncino 500 2018r.