Nówki sztuki od Rometa na 2017 8


W zeszłym tygodniu Romet pokazał pierwsze ze swoich nowości na nadchodzący sezon 2017. Nie jest tego jak na razie wiele, i patrząc na wpis http://fotomotoblog.pl/euro4/, o kilku pozycjach już wcześniej pisałem. Motocykli które mogłem fizyczne zobaczyć było raptem 6 sztuk, w oficjalnym katalogu modeli jest o kilka więcej, natomiast wedle zapewnień to nie wszystko co w ciągu sezonu jeszcze się pojawi. Trochę to dziwi bo katalog już jest a nie ma w nim wszystkich pojazdów… strategia nietypowa, ale nowości są zawsze fajne więc nie ma co narzekać 🙂 Przejdźmy do omówienia pierwszych potwierdzonych nowości:

Zaczynamy od najmniejszego zaskoczenia, czyli Romet Classic 400 będzie w 4 wersjach. Najmniejsze bo byłem praktycznie pewny pojawienia się tych wersji. Po za klasycznym nakedem, widoczny na zdjęciach caffe racer, do tego powinien być lekko uterenowiony scrambler, no i oczywiście wyczekiwana wersja z koszem, wyposażona m.in. w bieg wsteczny.

Romet ADV125fi Pro… czyli mały adventure-bike dla posiadaczy prawa jazdy kat. B. Zdecydowanie pozycja na którą najbardziej czekałem. Pierwsze wrażenie naprawdę dobre, pełnoprawny mniejszy brat ADV250. Plastiki, ich spasowanie i jakość wygląda tak samo. Ładna „deska rozdzielcza”, szeroka kiera i wygodna pozycja nawet dla dwu-metrowca ( wygodniejszy niż Tekken do którego będzie pewnie najczęściej przeze mnie porównywany ). Jednostka napędowa nie powala mocą, wedle katalogu ok 11KM, generalnie silnik to element znany już m.in. z modeli Z-One, dodatkowo zasilany wtryskiem Delphi. Z wymogów euro4 pojawia się układ hamulcowy w systemie CBS, wersja z ABS wątpliwe by się pojawiła.  Tego co mi nie wiadomo o tym motocyklu, to co w nazwie robi dopisek Pro, nie było mowy o innej wersji tego modelu, a może pojawi się opcja standardowa bez kufrów i bez zawiasu USD z przodu. Być może jest nadzieja na pozostawienie przy życiu dotychczasowego modelu ADV, ale dostosowanego pod nowe normy, i jest to wersja prawdopodobna, gdyż w ofercie pojawi się model produkowany przez tą samą fabrykę, u nas występujący pod nazwą Ogar Legend.

Romet CRS 125, czyli powrót niezbyt popularnego modelu. CRS dostępny był w czasach gdy wymagane było motocyklowe prawko, był też stosunkowo drogi, a w pierwszej wersji trochę nieudany ( tudzież bardzo nieudany w wersji o zgrozo 50ccm ) Teraz losy jego mogą się zmienić, bo w sumie wygląda nieźle, choć nie do końca jak klasyczne enduro, ale jeśli będzie sensownie wyceniony, to może się to udać.

Do bardzo dobrych modeli Z-One w wersji S i T, dochodzi wersja R. Prawdopodobnie droższy od swych braci, ale za to ciekawie wykonany.  Zawieszenie USD,rama kratownicowa prawie jak w ducatti, a wygląd motocykla generalnie trochę przypomina Suzuki GSX-S1000F. Prawdę mówiąc nie do końca rozumiem sens wprowadzania tego modelu. Jest przecież, może nie tak efektowny, ale z technicznego punktu widzenia identyczny Z-One S, a tuż obok odświeżony Division. 

Funkcję, można by powiedzieć, następcy najpopularniejszego dotychczas K125, ma pełnik ZK125FI. Niestety tu również ceny nie znam, ale sugerując się że ma być on najtańszy, celuję w zakres ok. 5000zł.

Oczywiście w ofercie pojawi się ADV400, tuż obok swojego mniejszego brata ADV250. Ten drugi dostanie kilka zmian, głównie, jak to zostało powiedziane, z poprawkami wad z wersji pierwszej. Jedną z tych wad są na pewno koła 17 i 15 cali, które zastąpią seryjnie rozmiary 19 i 17. To pozwoli w końcu obuć motocykl w porządne terenowe koła, w pełni wykorzystując jego lekko terenowy potencjał.

Wiele z motocykli dostępnych do 2016r. wypada z oferty. Oczywiście jeszcze długo będą do kupienia, jako że magazyny Rometa są szczelnie nimi wypełnione. Podstawowa ich zaleta to ceny, to pewne że są tańsze od następców z euro4. W takim razie na co warto się zdecydować,  tańszego poczciwego gaźnikowca czy nowość z wtryskiem na pokładzie ??  Gaźnik ma swoje plusy, można go przecież łatwo naprawić i domowymi sposobami tuningować. Zaletą, przynajmniej dla mnie, jest tradycyjny układ hamulcowy. W nowych modelach mamy CBS który jest dobry…. ale dla początkujących, od bardziej doświadczonych będzie wymagał przyzwyczajenia, a co gorsza rozwiązanie to ograniczy lub wręcz uniemożliwi pewne zabawy np. w terenie ( choć zasadniczo cbs można przecież rozpiąć 🙂 ) Jeśli chodzi o wtrysk, to bezproblemowa praca, bez zabawy ze ssaniem czy np. klasycznym problemem z podwieszeniem pływaka. W przypadku Rometów w większości pojawi się wtrysk Delphi, więc bardzo dobra i niezawodna konstrukcja. Ciekawi mnie tylko czy bardziej restrykcyjne normy spalin nie wpłyną negatywnie na dynamikę tych pojazdów… cóż, zobaczymy już wkrótce, a tym czasem przedstawiam zdjęcia nowości:


romet, euro4, prezentacja, nowości


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 komentarzy do “Nówki sztuki od Rometa na 2017

  • DAMSTEP

    Witam.
    Jesli w magazynach importera są ogromne ilości starych wersji motocykli z 2016 (czyli nie spełniających nowych norm na ten rok czyli wtrysk, itd) to w jaki sposób będą sprzedawane a potem rejestrowane?
    Pozdrawiam
    Damstep

    • Kamillo Autor wpisu

      ściągali takie motocykle by dalej mieć w ofercie tanie pojazdy wicę wszystko jest przemyślane Jeśli kupujesz motocykl z 2016 lub starszy to motocykl ten powinien być już zarejestrowany lub posiadać dokument KPP (końcowa partia produkcji )

  • krzysiek

    W Z-One-R podoba mi się kopiowanie toczka w toczkę rozwiązań z Hondy, jak na CBF125 moja pięta opiera się o wydech, tak samo jest na Z-One-R.
    ADV 250 jak dla mnie ma za blisko kierownicę, ale to subiektywne.
    Z tego co mówił gość z MotorLandu na upłynnienie końcowej partii produkcji jest dwa lata, więc powinni się pozbyć zalegaczy, albo pójdą na części.

    • Kamillo Autor wpisu

      Chińczycy uwielbiają kopiować, choć z roku na rok uczą się robić własne konkurencyjne konstrukcje, i to jest fajne. Jak kopiują to fajnie że te zazwyczaj sprawdzone patenty choć z różnym skutkiem.
      MotorLand ma bardzo dobre podejście do dealerów, i nie kazali rejestrować maszyn wrzucając je na kpp. Natomiast jeśli jakimś cudem motongi z euro3 nie zejdą ze stanu a będą na kpp to pewnie trafią do rejestracji jak setki tych które w tym roku romet kazał rejestrować dealerom 🙂 Plusy są takie że nadal będą to tanie i bardzo konkurencyjne do, jak wspomniałeś wcześniej, coraz droższych maszyn po 2017r.