Projekt scrambler cz.2: Ogar Caffe 125 2


Małymi kroczkami, ale wciąż do przodu. Kolejne zmiany sukcesywnie wprowadzane są do Ogarka, i co zabawne im dłużej robię tym więcej zmian przychodzi mi do głowy, ale do rzeczy, co zrobione:

  • Lekki Ogar nie wymaga wprawdzie więcej mocy, ale zasada jest prosta, więcej = lepiej, i tym sposobem zdecydowałem się na zwiększenie pojemności montując zestaw cylinder 150ccm + dedykowana głowica
  • Gaźnik dostał jedynie większą dyszę główną, do kompletu prawdopodobnie trzeba będzie przerobić airbox, ale to dopiero jak zrobi się pogoda do testowania.
  • Głównie dla efektu wizualnego, na amortyzatorach z tyłu wylądowały przedłużki.
  • Wydech z uciętą końcówką, nawiercona ostatnia przegroda, brzmi nieźle. Dla pełni efektu owinięty bandażem termicznym.
  • Podnóżki kierowcy pochodzą od modelu Romet RM125. Różnica jest taka, że są trochę niższe, a co za tym idzie, wygodniej będzie się siedziało wyższemu kierowcy.
  • Wraz z wymianą cylindra, oczywistym jest zmiana oleju silnikowego, czyszczenie filtra czy też regulacja luzów zaworowych…tak więc pełny przegląd przed sezonem jest 🙂

Aktualnie pozostaje już tylko oczekiwanie na zakończenie prac przez lakiernika. Prawdopodobnie w tak zwanym między czasie wpadnie mi coś jeszcze do głowy, jak np. jakiś błotnik przedni, czy większa opona na tył ( po podniesieniu zawieszenia ta wygląda na wyjątkowo małą ). Generalnie koniec prac już bliski…


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Projekt scrambler cz.2: Ogar Caffe 125

  • Radzio

    Bardzo fajny projekt. Bardzo podobny do mojego 😛 po podniesieniu tyłu zlikwidowałem błotnik całkowicie bo nie pasował mi całkowicie do tak małego koła. i tablice jest pod siedzeniem. Szkoda, że cylinder i głowica nie są czarne bo by bardziej pasowały. Ciekawy jestem dalszego procesu przeróbek a zwłaszcza malowania baku. LWG

    • Kamillo Autor wpisu

      Ej to podeślij mi jakieś foty, co raz więcej tuningowanych Ogarów widzę, jakąś galerię ogarnę chyba 🙂 Co do błotnika to było kilka prób i w końcu wyszło na to że zostanie , ale maksymalnie skrócony. Trochę tym samym w stronę cafe racera poszedłem ale co tam…
      Opona faktycznie wydaje się mała i w tej kwestii coś jeszcze pomyślę, ale to później… teraz tylko czekam na kanapę i zbiornik, bo pogoda się robi i pośmigać by się przydało w końcu !! 🙂