Romet ADV 250 podsumowanie po 4500km 6


 

Przyszedł ten czas że mój dzielny Romet przechodzi w nowe ręce, a ja, jak już wspominałem we wcześniejszym wpisie, przesiadłem się na nową maszynę.

Romet nie pojechał daleko, bo tak naprawdę cały czas stoi w moim garażu, a zmienił się jego główny kierowca, tj. mój tata 🙂 Jeździł do tej pory na Johnny Pag Malibu, motocyklu stworzonym typowo do lansowania. Mała jak na choppera/cruisera moc i użyteczność tylko na „równych” drogach spowodowały chęć przeniesienia się na coś bardziej uniwersalnego. Prawdę mówiąc sądziłem że zmienię mojego Rometa dopiero na przyszły sezon, ale jako że ojcu ADV 250 pasuje idealnie, to ja ruszyłem w poszukiwania czegoś nowego…

20160711_181219

Na pegazie zrobiłem do tej pory 4,5 tyś. km. Po za zimą doświadczył praktycznie każdych warunków pogodowych. Kilka zlotów, kręcenie wokół komina, codzienna jazda do pracy i dla przyjemności… napisać na jego temat mogę wiele, ale postaram się wypunktować w prostych plusach i minusach:

  • pierwszy argument to dla wielu minus tego pojazdu. Czytając komentarze non stop pojawiała się kwestia zbyt wysokiej ceny jak na „chińczyka”…. bzdura!! Cena nie należy do niskich, zgadzam się, nie mniej jednak jest w pełni adekwatna do jakości towaru który dostajemy, i o wiele niższa od podobnych pojazdów japońskiej konkurencji.
  • Przebieg 4500km to 3/4 tego co przeciętny motocyklista robi w ciągu całego sezonu. Nie jest to wiele, ale daje już jakiś pogląd na trwałość, a w trakcie tego przebiegu nie miałem nawet jednej najmniejszej awarii. Jedynie błotnik tylnego koła się poluzował, ale to też nie samoistnie, a trochę z mojej winy ( źle zmontowany stelaż kufrów bocznych… ) . W porównaniu do Junaka M20 gdzie było sporo rzeczy do poprawienia, tutaj jedna rzecz, ale o tym później.
  • Silnik który wydawał mi się za słaby, dziś stwierdzam że jest sporym plusem tego motocykla. Spalanie jest ok, na mieście spod świateł zawsze wystartujemy pierwsi. Brak wibracji, chyba że przy skrajnych prędkościach obrotowych. Skrzynia pracuje precyzyjnie, każde kliknięcie jest odczuwalne i pewne. Biegi są krótkie ale myślę że optymalne do tego nadwozia, w każdym terenie nie było problemu dobrać odpowiednie przełożenie. Na trasie 6 bieg i prędkości rzędu 120-130km/h wystarczy nawet na autostradzie, choć zdecydowanie na bocznych drogach jeździ się lepiej. Pod obciążeniem, z wypchanymi kuframi i pasażerem na fotelu też zadziwiająco dobrze sobie radził, na pewno stracił na przyśpieszeniu, ale nie były to bardzo odczuwalne starty.
  • Nadwozie. Potężne jak na tą pojemność. Stawiając go obok 800GS nie było dużych różnic w gabarytach, Motocykle typu Honda CRF250 wyglądają przy nim jak motorynki. Prawdę mówiąc zawsze ludzie się dziwili co to jest, pytali czy to BMW?, a jak mówiłem że to tylko 250ccm, kręcili głową z niedowierzaniem, Kierowca od 1,7m ( jak mój ojciec ) do 1,9m zajmie wygodną pozycję. Pow. 2m lekko zmodyfikowany fotel, 2cm wyżej kierownica i mi pasowało. Seryjny kufer centralny robi za podparcie dla pasażera, co podnosi wygodę podróżowania. Największa zaleta tego nadwozia, to mimo sporych gabarytów to jego waga. 160kg gotowy do jazdy, dzięki temu silnik tak dobrze daje sobie radę. W terenie nie potrzeba litra pojemności, bo i po co, wystarczy mi te 25km i motocykl który mam siłę wypchnąć samodzielnie z grząskiego piachu… Manewrowanie przy niskich prędkościach lekkim motocyklem + wysoka pozycja za kierownicą, idealne połączenie na miejskie korki.

20160420_140147

  • Zawieszenie. Te w większości przypadków się sprawdzało. Łatwo jest się „nauczyć” tego motocykla. Może uda mi się nagrać filmik z jazdy po winklach z większymi, sporo mocniejszymi maszynami ale zostającymi w tyle 🙂 Kilku znajomych którzy jeździli tym motocyklem, byli równie zaskoczeni, jak tani chińczyk może się tak prowadzić. Jest jednak pewien minus, zawieszenie ma tendencje do bujania przy gorszej nawierzchni. Obstawiam że utwardzenie amorka z tyłu ( jest regulacja ) zniwelowało by ten efekt, bo z pasażerem taki efekt znika.
  • Wyposażenie: seryjne gmole, wyglądają solidnie, ładnie się prezentują na motocyklu i zabezpieczają co trzeba. Kufry mimo że z plastiku to wykonane naprawdę nieźle, są szczelne i nie tłuką na wybojach. Mogły by być większe, przynajmniej ten centralny, tak by mieścił kask, ale co by nie było są w cenie ( dedykowane w Romecie aluminiowe to koszt 4tyś zł :/ ) Kolejnym plusem dla mnie są zegary motocykla: wyświetlacz biegu i zegarek, takie dwa niby zbędne gadżety ale jakże przydatne na co dzień. Szkoda trochę że nie ma dostępnych akcesoriów typu wyższa szyba, dedykowane gniazdo zapalniczki ( a wiem że takie istnieją ), ale na to może przyjdzie czas
  • Hamulce. Podobnie jak zawieszenie, w większości przypadków wypadały dobrze. Przy ambitniejszym ich wykorzystywaniu skuteczność spada. Moim zdaniem za mała średnica tarcz i bardzo małe klocki.
  • Opony: na temat chińskich opon krążą legendy. Wiele osób pisze by od razu je zmieniać.  Ja mam dla takich znawców prosty przekaz: „Nauczcie się jeździć”. Opony CST nie należą do idealnych, są takie sobie, ale przy odrobinie zachowania zdrowego rozsądku i ocenie sytuacji na drodze spokojnie można na nich jeździć. Pierwsza jazda w deszczu tym motocyklem, przebieg niespełna 1000km, przy 80km/h, zbieram się do wyprzedzania, odkręcam manetkę do oporu i tylne koło traci przyczepność…3tyś. km później opony wytarły się na tyle, bym takiego efektu już nie musiał się obawiać. Na piasku radzą sobie, na śliskiej trawie i błocie jest słabo, ale na asfalcie spokojnie zamykam oponę 🙂 Zmiana opon na lepsze? oczywiście !, ale dopiero po zdarciu seryjnych.
  • Prędkościomierz i wskaźnik paliwa. To są dwie rzeczy z którymi choć bym chciał to pewnie niewiele zrobię. Prędkość do 90km/h przekłamuje w granicach 10km/h ( prawie jak inne motocykle ) natomiast powyżej przekłamanie sięga 20km/h. Z początku myślałem że to dużo, ale licznik w Aprilii powyżej 120km/h też  dochodzi do takich wartości. Jak sobie z tym poradzić ? Oczywiście zawsze znajdzie się sposób, amerykańskie fora użytkowników CSC RX3 podają że jest kalibrator, niestety w cenie 300zł pozostanę przy używaniu GPS do określania prędkości. Wskaźnik paliwa udało się przestawić, tak by pokazywał w miarę rzetelnie, niestety ukształtowanie zbiornika nie pozwala na to tak do końca, więc wskaźnik jest tylko pomocniczy przy ustaleniu gdzie może zacząć się rezerwa, a nam pozostaje jazda na kilometry.20160719_115722

No dobra, to tyle co przyszło mi do głowy na podsumowanie 3 miesięcy jazdy tym motocyklem. Oczywiście nie raz jeszcze dosiądę Rometa, bo skoro już stoi w garażu… 🙂 Mam nadzieje że uda się na dniach wybrać w teren w towarzystwie BMW R1200GS. Na pewno pojawi się filmik z tego wyjazdu. Tym czasem wrzucam jeszcze zbitkę filmików z różnych wypadów Rometem…

Dzięki i do następnego wpisu 🙂

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 komentarzy do “Romet ADV 250 podsumowanie po 4500km

  • Chemia

    Mi Romet zawsze kojarzył się z… no sami wiecie 🙂 A teraz robi całkiem fajne motory i rowery, szkoda że tak mało osób kupuje Polskie produkty a wolą te chińskie.

    Wideo fajnie się oglądało 🙂

    • Kamillo Autor wpisu

      Niestety teraz już mało co jest robione po za chinami, dotyczy to też Rometów. Natomiast cały czas zamówienia na motocykle, ich specyfikacja i częściowo wygląd zależą od ludzi z Rometa, i to jest ich przewagą w stosunku do innych marek. Po za tym kasa z ich zakupu pozostaje częściowo w Polsce a nie idzie w ręce zagranicznych korporacji…
      Co do samego motocykla, ja jestem zadowolony, sprawdza się idealnie i bez problemów 🙂
      Dzięki za oglądanie i zapraszam ponownie…

  • kowi

    Cześć Kamil.
    Napisz proszę nazwę, model/wymiary (link do konkretnej oferty) deflektora, który zamontowałeś do adv250. Czy przy Twoim Wzroście strugi powietrza omijały kask i była „cisza”?
    Pozdrawiam
    Kowi

    • Kamillo Autor wpisu

      Było bardziej komfortowo, ale niestety szumy na kasku zostały. Deflektor to motoadv.pl i model Enduro E2
      Jest teraz lepsza opcja, bo są dostępne wysokie szyby do Romka, Zdecydowanie lepiej działa, jest fajnie wyprofilowana, i wtedy można jeszcze założyć deflektor, co myślę że sprawdziło by się super, choć powiem szczerze jeszcze nie próbowałem.