Scramblerowo: SCMB250 i 125


Dziś jeden z ładniejszych motocykli w ofercie marki Romet

Nieco pomijany, wręcz niezauważony przez klientów, choć wygląda naprawdę dobrze, równie dobrze jest wykonany, a do tego jeździ całkiem przyjemnie. 

Ok, 250 to taka, trochę byle jaka pojemność. Mocy to to ma niewiele więcej niż topowe 125ccm, ale prawko A2 mieć musisz. I to teoretycznie odstrasza, ale….

Po pierwsze wygląd. Jest naprawdę ładny, klasyczna linia, prosta budowa, co za tym idzie świetne pole popisu dla lubiących nadać swojej maszynie niepowtarzalnego wyglądu. Cafe racer, nie ma problemu, scrambler i owszem, dla ambitnych można z tego zrobić w prosty sposób enduro a’la lata 60. 

Silnik nie zachwyca mocą, ale to nie jest maszyna turystyczna, do sporta też mu daleko, to ma krążyć po mieście i przyciągać spojrzenia, a z tego założenia wywiązuje się w 100%. Przyśpieszenie i elastyczność zdecydowanie wystarczająca, ma akurat te kilka koni których brakuje w 125ccm. Śmiganie po mieście pikuś, na obwodnicę też wskoczy i nie będzie strachu, nie da rady trzymać się lewego pasa, ale ciężarówki i autobusy bez problemu zostawia za sobą. 

Mankamenty… tylny amorek, miękki, za miękki do szybkiego pokonywania zakrętów, ale jak już nadmieniłem to nie maszyna sportowa, więc nie będzie to wielki problem ( ja ważę też swoje, więc nie ułatwiam pracy zawieszeniu ) 

Co by tu jeszcze o nim napisać…. może resztę dopowiem:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *