Ujeżdżanie Benelli TRK 502 na górskich winklach. 2



Najlepsze momenty z testu Benelli TRK502 na tatrzańskich winklach.

Jak już wiece z poprzedniego wpisu, trasa tego nazwijmy to „testu” przebiegać miała następująco. Dzień pierwszy, wyjazd z domu do Jaroszowca w woj. małopolskim na zlot romet125-forum.pl. Przy okazji odwiedzenie Pieskowej Skały i serii najfajniejszych, moim zdaniem, winkli w okolicy. Dzień drugi to objazdówka naszych pięknych polskich  tart wysokich…. i tu zaczęły się schody. Afrykańskie upały naszym meteorologom pomyliły się chyba nieco z amazońskimi ulewami. Zapowiedzi były super, ale im bliżej wyjazdu, prognozy nie dawały mi szans do przejechania założonej trasy.

W dzień wyjazdu, pogoda w punkcie wyjazdu, czyli okolice Krakowa, zapowiadała się bardzo dobrze. 22 stopnie i lekkie zachmurzenie. W punkcie docelowym, zasadniczo nad całymi tatrami, ulewne deszcze i temp. w okolicach 15 stopni… Nieciekawie.

Jak by nie było, świetna maszyna do jazdy czeka, no jak mógł bym tego nie wykorzystać. Kaftanik przeciwdeszczowy do kufra i śmigam.

Im bliżej Zakopanego, tym gorzej to wygląda. Temperatura spadła do 12 stopni, na jezdni widać pozostałości po deszczu który to chwilę wcześniej musiał padać… ale ja wciąż suchy.

Do samego Zakopanego dojechałem suchutki, ale wciąż z obawami rychłego zmoczenia 🙂 Szybkie tankowanie, dobra kawa, której to nie zdążyłem dopić, a na niebie zaczęło przebijać się słoneczko, które zostało ze mną do końca dnia. Zresztą zobaczcie sami:


Ciekawostka przyrodnicza. W Jaroszowcu skąd wyjeżdżałem, pogoda miała być tego dnia elegancka i co ważne bez deszczowa. Moi forumowi koledzy wybrali się na objazdówkę okolic z której to wrócili mokrzy, bo a jakże, bo prognozy się ciut nie sprawdziły…. i jak tu ufać meteorologom ?!?

Bądź co bądź, łącznie w trakcie 3 dni wyjazdu, zrobić miałem ok 900km, skończyło się na 1200km. Po samych tatrach zrobiłem prawie 500 km. Co najważniejsze, sprzęt dawał masę frajdy, nie mogę nie docenić łatwości i pewności w prowadzeniu. Wygoda jazdy nie pozostawia wiele do życzenia. Pół tysiąca w siodle nowego motocykla, a ja wciąż miałem chęci i siły jechać dalej. Powiem wam że to jest dla mnie największym zaskoczeniem, to przecież tylko pięćsetka, teoretycznie mała a praktycznie dwumetrowiec jak ja, spokojnie i wygodnie może się nim przemieszczać ( bez przeróbek, jak w przypadku pozostałych moich motocykli )

Dla przypomnienia, poprzednie filmiki:

Opinia o motocyklu:

Pierwsze wrażenia:

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Ujeżdżanie Benelli TRK 502 na górskich winklach.

  • Evi

    Raczej TRK 502 nie będzie „killerem” dla BMW F700GS, bo target odbiorców będzie nieco inny. Wydaje się, że bezpośrednim konkurentem dla tego Benelii będzie Honda CB500X. Powiem szczerze, czytając specyfikację i cenniki, gdybym miał wybierać między tymi dwoma, miałbym spory dylemat. Produkcja w Chinach akurat mnie nie odstrasza, bo CB500X jest wytwarzany w Tajlandii i też ma sporo braków.
    Benelii jest tańszy o ok. 5 tys. od Hondy i lepiej od niej wyposażony, ma też większy bak, a moment obrotowy maksymalny dostępny jest już przy 5 tys. obr. Do tego dużo lepiej wygląda. Największe minusy włosko-chińskiego motocykla to spora masa (chyba 235 kilosów z płynami) oraz szeroka kierownica (89 cm), która może przysporzyć problemów w korkach. Honda waży ok. 190 kg z płynami i ma 83 cm kierownicę. Może to też wynika z mniejszego zbiornika – hondowski mieści 17,5 litra, a Benelli ok. 20 litrów. Waga może jednak mieć znaczenie dla początkującego. Honda chyba też mniej pali – poniżej 4 litrów.
    A przy okazji – jak jest z komfortem jazdy na tym motocyklu, jak odczuwasz zawieszenie – bardziej miękkie czy twarde?